• Wpisów:89
  • Średnio co: 30 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:58
  • Licznik odwiedzin:7 223 / 2713 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
-2 kanapki z chrupkiego (65)
-sałatka (70)
-2 kanapki z chrupkiego (50)
-jogurt z ziarnami danone (170)
-mały banan (95)

*450kcal*

+ ćwiczenia:

-> 10 minut boczki z Tiffany
-> 10 minut pośladki z Mel B
-> 10 minut brzuch z Mel B
-> 30 minut stepper

Śliiiczna pogoda dziś. Nareszcie słonko! Może wybiorę się z pieskiem na jakiś dłuższy spacer





Chudego!
  • awatar Dяємαgєя: ojej za mało powinnaś coś jeszcze zjeść ;)
  • awatar Gość: za mało kalorii, niedługo nie będziesz miała siły ćwiczyć :/
  • awatar Igers01: chudzinkaaa... <3
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Wykąpana ,po peelingu ,nasmarowana antycellulitowym żelem nivea Q10. Zauważyłam ,że ćwiczenia pozytywnie wpływają na moje samopoczucie. Mój laptop jest głupi ,filmiki na yt nie chcą się buferować (zresztą nie tylko na yt) ,jakiej przeglądarki bym nie użyła - każda jest do dupy. Znów musiałam ćwiczyć z tableta ,a laptopa czeka formatowanie. Kolejne.
Wkurzyłam się też wczoraj ,bo nigdzie w centrum nie ma moich płatków O.o to chore ,że aby kupić płatki Nestle Frutina muszę zapierdalać na koniec miasta.. Wczoraj już mi się nie chciało i kupiłam Nestle Fitness.. w smaku zajebiste ,ale nie zbyt zdrowe i dietetyczne. Wolę moją frutinę <3
Ogólnie to miałam się dziś zważyć ,ale zapomniałam.. zważę się jutro. Jak jest więcej niż tydzień temu to obcinam kcal..

dzisiejszy bilans:
-płatki z mlekiem (200)
-chrupak (19)
-4 kanapki z chrupkiego (150)
-tutti (70)
-grzanka cebulowa (70)
-2 kanapki z chrupkiego (70)
-3 ogórki konserwowe (10kcal)

*589kcal*

+ aktywność:
-> 10 minut boczki z Tiffany
-> 10 minut brzuch z Mel B
-> 35 minut stepper



  • awatar Gość: Przesadnie chude te dziewczyny na tych zdjęciach :/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Ale sobie zafundowałam śniadanko! Serek wiejski+3 rzodkiewki i szczypiorek a do tego kromka chrupkiego i kawa. Nawet płatkami się tak nie najadam! Polecam spróbować ,fajne wiosenne śniadanko .
Gdy tylko wstałam kochana mamusia siedząc w kuchni i czytając jakąś gazetę ,powitała mnie słowami "w następnym tygodniu masz iść zrobić sobie badania na krew i mocz ,a jak nie to sama cię zaprowadzę" - nie wiem czego ona się naczytała ale chyba ją ostro pojebało xd Nie może mnie zmusić ,bo mam prawie 20 lat ;P.
Moja siostra ostro trzyma dietę HAHA już dobry tydzień minął! Z jednej strony mam z niej bekę i czekam kiedy "padnie" jak to ma w zwyczaju. A z drugiej strony wkurwia mnie już ,bo wyjada mi MOJE serki ,MOJE wafle ,MOJE chrupkie pieczywko. A po zakupy to oczywiście tylko ja. -_- Przez nią jedzenie schodzi 10x szybciej.. ja pierś z kurczaka dzielę na tak małe porcje ,że starcza mi na tydzień. Z nią na dwa dni.. O_o Możecie myśleć ,że jestem samolubna czy coś ,ale to nie o to chodzi. Ja lubię mieć zaplanowane ,odłożone ,każdą porcję ,każdy posiłek ,wszystko wyliczone ,wszystko cacy. A tu przychodzi taki grubas na chwilowej diecie i mi psuje wszystko. GRR.
No to teraz dobra nowinka: wczoraj był u mnie M. (zmiękłam cholera ,tak mi go brakowało.. ) Tak czy siak ,powiedział mi ,cytuję: "wiesz co kochanie ,nie dotykałem cię tydzień i powiem ci ,że schudłaś ,na prawdę" <3 poczułam się taka dumna z siebie. Czyli to nie moje "widzimisię" ,że boczki znikają a brzuch się spłaszcza. :>

*Mam jeszcze pytanie do Was..* ćwiczy któraś "Miley Cyrus: sexy legs" ? bo tak jakoś mi się wydaje ,że moje nogi zamiast chudnąć to robią się umięśnione Też tak macie? A tak mi się marzą chudziutkie ,patykowate nóżki..






Chudego !
  • awatar Madzialenna: Tez tak mam..dlatego jem 2 albo 3 posilki dziennie zeby byly takie jak na zdj;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Taak ,to chyba one trzymają mnie przy "zdrowym jedzeniu" hehe. Aczkolwiek obiecałam sobie ,że jak M. zacznie się starać - konkretnie kurde starać - to przestanę palić. Ostatnia paczka i już.

Miałam dziś cholerną ochotę na kakao.. szlug i od razu mi przeszło. Postawiłam na koktajl z kiwi. Można? : D

dziś *630kcal*
a do tego aktywność:
-> 10 minut boczki z Tiffany
-> 10 minut brzuch z Mel B
-> 30 minut stepper

Dawno mnie tu nie było ,wiem.. w zasadzie to nie wiem dlaczego. Nie miałam weny? Chyba tak. Jak się trzmacie? Mam nadzieję ,ze git
Tak wgl. to czytam książkę pt. "motylki" ..moja kochana mamusia powiedziała ,że też chce ją przeczytać. SUPER. Niech dowie się o wszystkim ,o tym jak chowa się jedzenie ,jak pije się wodę przed ważeniem ,jak brudzi się talerze udając ,że się jadło.. -__- apropo to dziś nakrzyczała na mnie w croppie bo jeansy S wisiały na mnie jak na wieszaku.

  • awatar darkpassion: Tez lubie koktail z kiwi;D Gratuluje ci do czego doszlas i zycze dalej wytrwalosci;*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
M. włączył mi dziś jakiś zjebany reportaż "Uwagi" o anoreksji.. powiedział ,że widzi tam mnie. I ,że jego rodzice oglądając to też pomyśleli o mnie. Nie wiem czy mam się cieszyć czy płakać. Przecież wcale nie jestem chuda.. na pewno nie za chuda..

Co prawda to chciałam dziś kupić jeansy w diversie i 34 okazały się za duże ,ale to dlatego ,że mam płaską dupę. Mój brzuch.. nienawidzę go. Nie ważne. Idę spać.


 

 
wczorajszy wpis usunięty.. znów był bydyń z herbatnikami ,dwie słodkie rurki i nawet chrupkie posmarowane nutellą.. nienawidzę okresu. Mam nadzieję ,że dostatecznie zaspokoiłam swoje czekoladowe zapotrzebowanie.. dziś mam zamiar znów jeść normalnie ,czyli te 600kcal. Nie będę "za karę" się głodzić ,bo to głupota jest (tak ,zmądrzałam! ).. może dziś jeszcze wskoczę na twister na parę minut ,zobaczymy.

bilans:
-płatki z mlekiem (150kcal)
-kawa z mlekiem (20kcal)
-warzywka na patelnię+kurczak (180kcal)
-tutti owoce leśne + dwa chrupaki (109kcal)
-kawa inka z mlekiem (35kcal)
-trochę sałatki (60kcal)
-pasta jajeczna (100kcal)
-dwa wafle ryżowe (36kcal)

*690kcal*


aktywność:
-> 20 minut twister
-> krótkie rozciąganie ,plank ,wykroki itd.
 

 
Wczoraj trochę poszalałam. Po szkole nie chciało mi się ćwiczyć nawet tych nóg ,więc dziś czeka mnie trening pt. nogi+stepper. W dodatku wieczorem strasznie zachciało mi się budyniu czekoladowego i herbatników.. i stwierdziłam ,że nie będę sobie odmawiać ,bo wtedy będzie gorzej i zjem coś innego (np. nutellę ,która zawsze mówi "zjedz mnie!".. i wiecie co ,nie żałuję. Jestem spełniona i mogę dalej normalnie jeść zdrowo. Własnie jestem po śniadaniu. Polecam Wam płatki Nestle Frutina ! Są zajebiste ;D. Do tej pory podgrzewałam je w kuchence minutę ,by mleko było tylko ciepłe ,ale dziś jakoś tak wyszło ,że grzały się dłuzej ,aż mi się mleko zagotowało a płatki rozleciały ,w wyniku czego wyszła taka papka ,która swoją drogą była zaaajebista ,jak owsianka. W dodatku bardzo syta - bardziej niż płatki z "letnim" mlekiem :>


W biedronce są teraz fajne pojemniki m.in na sałatki lub na jogurt i płatki są też garnki do gotowania na parze. Chyba wybiorę się z mamą na zakupy dziś.

Chudego !;*

bilans:
-płatki z mlekiem (150kcal)
-kawa z mlekiem (20kcal)
-herbatnik (18kcal)
-rosół (ok.220kcal)
-plasterek (dosłownie) ciasta (50kcal)

*narazie 408 kcal*

aktywność:
->Miley Cyrus Sexy Legs
->32 min. stepper

PS. nie ma to jak dostać okresu w trakcie ćwiczeń.. -__-



 

 
Jak Wam mija tłusty czwartek? Ja co prawda byłam dziś w cukierni po pączki ,ale dla rodziny ,nie dla mnie . Dziwne ,bo jestem 5 dni przed okresem a jakoś nie mam zachcianek (tfu tfu ,żeby nie zapeszyć). Może już wystarczająco zaspokoiłam swój organizm w zeszłym tygodniu ;p.

bilans:
-kanapka z chrupkiego x2 (85kcal)
-kawa z mlekiem (20kcal)
-pierś z kurczaka+fasolka (115kcal)
-4 ogórki konserwowe (8kcal)
-jogurt naturalny (62kcal)
-chrupak (21kcal)
-kawa inka (35kcal)
-serek wiejski lekki (121,5kcal)

*467,5 kcal*

ćwiczenia:
-> 43 minuty stepper


Ogólnie to byłam dziś na rozmowe kwalifikacyjnej w sprawie pacy w kinie 6d ,które otwierają w moim mieście :> ciekawe czy do mnie oddzwonią.. Mają wybrać 3-4 osoby spośród 15 ogólnie kokosów tam nie zbiję ,koło 1000zł na miesiąc..ale cieszyłabym się i z tego ,chociaż na jakiś czas! mogłabym pracować tam i w między czasie szukać czegoś lepszego..



 

 
bilans:
-płatki z mlekiem (150kcal)
-kawa z mlekiem (20kcal)
-warzywka na patelnię (115kcal)
-kanapka z chrupkiego (45kcal)
-kawa inka (35kcal)
-pieprzona sałatka w restauracji.. (minęło mam z M. 1,5 roku i mnie zabrał.. grunt ,że wzięłam sałatkę ,a nie inną bombę kaloryczną. Wybrałam z jogurtem naturalnym i sosem ogrodowym ,która na oko zawierała najmniej kcal ze wszystkich możliwych..) pewnie i tak miała koło 300kcal.

*razem 665kcal* dzięki tej sałatce udało mi się spokojnie przekroczyć limit ,hehe..

+ ćwiczenia:
-> boczki z Tiffany
-> 10 minut ABS XHIT Daily





Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Wczorajsza głodówka zakończona pomyślnie. Skutecznie pomogła mi w tym kłótnia z M. - zawsze gdy się z nim pokłócę ,nie jem.
Dziś nie miałam siły iść po schodach gdy wychodziłam z psem -_- nienawidzę tego.
Ogólnie to rozplanowałam sobie ile kcal ma mieć każdy mój posiłek oraz ułożyłam sobie plan ćwiczeń : jeden na teraz (do okresu) i drugi na "po okresie"
Moje dzienne zapotrzebowanie wynosi 1200kcal. Będę spożywać max. 600kcal - przeraźliwie się boję ,że przytyję ,ale chyba zmądrzałam.. żeby mieć siłę na jakiekolwiek ćwiczenia trzeba coś jeść.. Nie wiem czy będę mogła nazywać się motylkiem jedząc aż tyle. Dążę do rozmiaru "0" ,chcę być malutka i drobniutka. Chcę żebra ,kości biodrowe i chudziutkie nóżki.. ale jedząc 300kcal i ćwicząc wytrzymam o połowę krócej niż jedząc te 600. MAM NADZIEJĘ ,ŻE NIE PRZYTYJĘ ,JEZUUU
możecie zacząć mnie wyzywać.


a co do moich rozplanowanych pod względem kalorycznym posiłków (gdyby to kogoś interesowało) :
*śniadanie 100-150kcal* ,np: kanapka z chrupkiego(45) ,płatki z mlekiem(150) ,tutti(70) ,serek wiejski(121,5)
*obiad 150-200kcal* ,np: kurczak(100) ,fasolka(30) ,brokuł (50) ,warzywka na patelnie(115)
*podwieczorek 50-100kcal* ,np: jabłko(50) ,banan(115) ,marchewka(12) ,herbatniki(60) ,wafel ryżowy(35)
*kolacja 100-150kcal* ,np: j.naturalny(62),bieluch(106) ,tutti(70) ,serek wiejski(121,5)

Do tego ćwiczenia : nogi ,pośladki / brzuch ,boczki - na zmianę ,co drugi dzień do tego gdzieś tam jeszcze stepper i chyba będzie doobrze. Muszę spiąć dupę ,bo ojciec mi pracę prawie załatwił ,w dwóch zmianach ma być ,więc pracując od 14 do 22 raczej lipa będzie z ćwiczeniami. No ale jakoś dam radę.
Na koniec podzielę się z Wami jeszcze historią dziewczyny ,która mnie zmotywowała do ułożenia takiego własnie planu ćwiczeń.

"Efekty 17 letniej dziewczyny, która bez żadnej diety osiągnęła tak wiele. Ćwiczenia, które wykonywała to: Tiffany - na talię i boczki, Mel B - brzuch, nogi i pośladki."

Na prawdę niesamowite. Trochę nie chce mi się wierzyć ,że można uzyskać taki efekt nie trzymając diety.. ale to oznacza ,że z dietą efekt będzie jeszcze lepszy!

łapcie link i poczytajcie komentarze http://zszywka.pl/p/efekty-17-letniej-dziewczyny-ktora--5400735.html

bilansik:
-dwie kanapki z chrupkiego(70kcal)
-kawa z mlekiem (20kcal)
-warzywka na patelnię (115kcal)
-3 chrupaki z miodem (80kcal)
-kawa inka z mlekiem (35kcal)
-bieluch+kakao (145kcal)

*435/600kcal* wiem ,miało być bliżej 600 ,ale jakoś nie wyszło xd

+ ćwiczenia:
-> Miley Cyrus: Sexy Legs


Bałam się ,że nie wytrzymam ,ale ku memu zdziwieniu szybko zleciał mi czas ćwiczeń. Uczucie ,że dałam radę było wspaniałe

A jak tam u Was?
Buziaki
  • awatar shitziak: Jedzac 600kcal szybciej schudniesz niz jedzac 300 bo na 300 organizm wlacza tryb oszczedzania wiec nie martw sie nie przytyjesz :* spalisz te kcal cwiczac trzymam kciuki za ciebie :**
  • awatar Madzialenna: Proszę Cię..nigdy się już nie głoduj. Może mówisz ze to tylko raz czy tam dwa..ale nigdy więcej ! widzisz? Ćwiczymy ! :) trzymaj sie ! ;**
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
W słoneczne dni jest o wiele łatwiej. Wam też? Z chęcią chce się ćwiczyć ,nie chce się jeść ,nie myśli się o jedzeniu ,a jeśli już to tylko o tym zdrowym. Ładna pogodo ,trwaj wiecznie..

  • awatar I Can Be Fit: U mnie to zależy z jakim humorem się obudze i czy ktoś mnie nie wkurwi... Bo jeśli tak, to nawet ładna pogoda mi nie pomoże :/ ale jeżeli Tobie jest łatwiej to niech u Ciebie będzie słonecznie <3 trzymaj się ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
jest chujowo ,chyba zbliża się okres ,cały czas chce mi się coś słodkiego.. potrafię cały dzień pięknie nic nie jeść ,lub to 100-150 kcal ,ale kurwa wieczorem to jest masakra.. i to nie to ,że jestem głodna. Ja po prostu *mam ochotę* .. MASAKRA -__- nie poddam się ,idę dalej ,ćwiczę dalej.. dostałam nawet komplement od M. ! "kochanie jaką Ty masz malutka ,gładziutką dupkę ,ojej ,ćwiczysz coś? " HAHA ! nawet nie wiecie jak mi się miło zrobiło.
Trudno. Chwile załamania zdarzają się każdemu.. ale żyje się dalej ,co? Kupię senes i tyle. Trzeba się jakoś ratować ,zamiast na dobre się poddać ,leżeć i wpierdalać ! Grrr nie nawidzę być przed okresem! -_- Mam nadzieję ,że u Was lepiej motylki..
  • awatar Roodie: tez jestem przed okresem i mam to samo;) mam taką ochotę na słodycze że jak widzę coś słodkiego to się dosłownie ślinię! :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Zauważyłam ,że w dni gdy ćwiczę bywam bardziej głodna wczoraj wieczorem zaplanowałam już sobie co dziś zjem haha : ( miałam cholerną ochotę na coś mlecznego.. więc rano wybór padł na owsiankę. Ale szczerze Wam powiem ,że najem się tak samo co dwoma kanapkami z chrupkiego ,gdzie jest 1) mniej roboty ,2) dużo mniej kalorii więc owsianka nie pozostanie na dłużej w moim menu. Na obiad planuję zrobić sobie jakąś sałatkę : sałata lodowa ,pomidor ,papryka ,ogórek + ew. kawałek piersi z kurczaka. ; )

Wiecie ,myślałam ,że moje ciało nigdy nie zostanie dotknięte przez cellulit.. kilka rozstępów po moim większym spadku wagi okej ,to widziałam. Myślałam ,że moje pośladki też pokryte są kilkoma rozstępami.. smaruję się ostatnio ujędrniającym balsamem ,patrzę.. a tu - o zgrozo - CELLULIT ! Od razu poradziłam się wujka google jak mam uratować swoje ciało.. i natknęłam się na zachwalany przez wiele dziewczyn *peeling kawowy* .Ponoć efekty są zniewalające! Ważna jest tylko systematyczność. Mam zamiar spróbować ,na pewno dam Wam znać co i jak ;D. A Wy ? próbowałyście ? a może macie jakieś sprawdzone sposoby na ujędrnienie ciała ?

Ja polecam gorąco masło ziaja rebuild ! koszt to około 15 zł ,ale skóra po nim jest na prawdę fajnie napięta ,no i przeciw działa rozstępom - u mnie się sprawdziło




bilans:
-owsianka (150kcal)+ łyżeczka kakao (20kcal)
-kawa z mlekiem (20kcal)
-sałatka (120kcal)
-czekoladka (50kcal)
-cappucino (50kcal)
-kilka ciasteczek wieloziarnistych (100kcal)

*500/500kcal* no ładnie poleciałam ,ładnie! ale tak mi się jakoś słodkiego chciało..a ciastka z ziarenkami na pewno lepsze niż jakieś oreo ;P
  • awatar I Can Be Fit: Też tak czasami mam że po ćwiczeniach jestem bardziej głodna... :/ A co do śniadań...chyba nie są dla nie, bo co bym nie zjadła to po godzinie jestem głodna... :( Trzymaj się ! :*
  • awatar Roodie: piling z kawy robie tak: 2 łyżeczki kawy + 5 lyzeczek jakiegos płynu do kąpieli/żelu pod prysznic i mieszam to z sobą. Ja w wakacje stosowałam ten piling dwa razy na tydzień i efekty były naprawde super. Po pierwsze skóra mega gładka, ujędrniona, celluit rzeczywiscie stawał się mniej widoczny;) Ja Ci ten piling gorąco polecam;)
  • awatar Whitney Allison: Ja również uwielbiam to masełko:) Fajnie napina i ujędrnia również Balsam silnie ujędrniający firmy Soraya, ja używałam 25+ i byłam bardzo zadowolona, na pewno do niego wrócę jak tylko uporam się z przesuszoną skórą przez ogrzewanie w bloku;/
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Te wagi to są jakieś mocno popieprzone.. Weszłam dziś na wagę ojca (przywiózł swoją) a tam 50 kg.. wkurwiłam się. Weszłam na swoją ,a tam 48,9. Weszłam jeszcze raz. Bez zmian. Której mam wierzyć? Tydzień temu ważyłam na swojej 50,4 kg. Dziś na swojej 1,5 kg mniej. Z tego wynikało by ,że na wadze ojca ważyłabym tydzień temu 51,5? Która waży poprawnie? Eh ,może nie wiem ile ważę ,ale przynajmniej wiem ,że schudłam 1,5kg

bilans:
-kawa x2 (20kcal)
-kanapka z chrupkiego x2 (80kcal)
-kawałek piersi kurczaka + brokuł (135kcal)
-jogurt naturalny z kakaem (100kcal)
-cappuccino (65kcal)

*400/500kcal*

+
ćwiczenia na boczki z Tiffany
30 przysiadów

Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Już się boję . Trudno ,jakoś dam radę..
Ojciec przyjechał z Niemiec. Nawet przyzwyczaił się do tego ,że nie jem ,pozwala mi gotować sobie samej. Dzięki temu mata też przestałą się tak czepiać ; ). Przywiózł mi i siostrze koszulki pumy.. dla mnie czarna ,rozmiar S.. za duża.. !
Kupił mi też wagę kuchenną ,więc wreszcie będę wiedziała ile dokładnie waży to co jem : )

bilans:
-placki bananowe (ok.130kcal)
-kawa z mlekiem (20kcal)
-kawałek piersi z kurczaka+fasolka (145kcal)
-druga kawa + paczuszka herbatników (90kcal)
-cappucino (60kcal)
-kanapka z chrupkiego (40kcal)
*485/500kcal*

+
30minut stepper
30 przysiadów

A Wy łapcie thinspiracje i trzymajcie się chudo ! buziaki









Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
bilans:
-kawa z mlekiem (20kcal)
-omlet ze szpinakiem (110kcal)
-cappucino (90kcal)
-duplo (99kcal)
*319/500kcal*

wczoraj się pojadło ,to dziś trzeba się ogarnąć
 

 
dzisiejszy dzień nie za fajny.. oczywiście tylko pod względem jedzenia. Byłam skora nie jeść cały dzień. Ale kiedy zobaczyłam minę M. ,jak próbuje ukryć złość i żal do mnie ,że nie chcę nigdzie iść.. zgodziłam się na puchar orzechowych lodów. Dość chujowe uczucie niszczyć dzień osobie którą kochasz ,ze względu na Anę.. także dziś taki jakby "cheat-day" .. od jutra norma ,ale dziś dałam się ponieść. Dla niego. Dzień był cudowny ,tak czy siak <3. A Wam jak udały się walentynki?
  • awatar RedButterfly: u mnie też walentynki minęły świetnie tylko bez przekroczenia limitu :D no ale trzeba spinać dupkę i brać się do roboty ! powodzenia :*
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
-kanapka z chrupkiego (45kcal)
-kawa z mlekiem (20kcal)
-kawałek piersi z kurczaka+marchewka z jogurtem naturalnym (ok.140kcal)
-cappucino (60kcal)
-omlet (135kcal)

*400/500 kcal*

+
ćwiczenia na boczki z Tiffany
30 przysiadów